Rajd motocyklowy “Śladami gen. Andersa” dotarł na Monte Cassino

I. Rajd Motocyklowy “Śladami gen. Andersa” dotarł na Monte Cassino. Uczestnicy przebrani już w żołnierskie mundury Wojska Polskiego wzięli udział w oficjalnych uroczystościach i spotkali się z córką gen. W. Andersa – min. Anną Marią Anders.

Poniżej fragment zapisu uczestników rajdu z trasy:

“Stoimy w korku, czas się dłuży i i i… chciałoby się przeskoczyć to wszystko i jechać dalej, hmm.. niestety nic z tego. Z nudów rozglądamy się dookoła, zerkamy w lusterko i dalej stoimy a tu powoli, ale do przodu, między pojazdami, grupka motocyklistów przesuwa się w kierunku skrzyżowania podziwiamy ich maszyny i z zazdrością patrzymy jak znikają w oddali.

Myślę, że takiego doświadczenia doznał nie jeden kierowca w samochodzie. Właśnie mamy w pełni sezon motocyklowy niestety każdy z nas, miłośników jednośladów powie, że zbyt krótki. Warto więc docenić każdy piękny dzień by dosiąść swoją ukochaną maszynę i pognać gdzieś przed siebie. Lecz samemu hmm…? To nie jest taka frajda, choć bywają też samotnicy, ja do nich nie należę.

Motocykliści zrzeszają się by w gronie przyjaciół spędzać wspólnie czas, wymieniać się doświadczeniami i dzielić tą cudowną pasję. Obecnie powstaje coraz więcej stowarzyszeń i klubów motocyklowych. Jednym z nich jest Mundurowe Bractwo Motocyklowe (MBM) działające przy Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Lądowych im. generała Tadeusza Kościuszki. To inicjatywa kilku pasjonatów w styczniu 2016r. zrzeszyła wokół  siebie ludzi kochających motocykle, dziś jest nas około trzydziestu pięciu członków oraz sympatyków. Działamy praktycznie jak wszyscy . Wystarczy na forach społecznościowych rzucić temat i kto tylko może i ma ochotę wyskakuje gdzieś na wspólną przejażdżkę. Bywa i tak, że rzucone hasło w gronie koleżanek i kolegów przeradza się w wielką wyprawę i przygodę.

Tak powstał pomysł I Rajdu Motocyklowego Pamięci Bohaterów Bitwy o Monte Cassino „Śladami gen. Andersa”.

15 maja, poniedziałek 8.00 z placu apelowego WSOWL wyruszyliśmy, grupą 10 motocyklistów, by w siedem dni pokonać 4373,6 km. Naszym celem było oddać hołd poległym w II Wojnie Światowej żołnierzom 2 Korpusu Polskiego spoczywającym na cmentarzach polskich we Włoszech (Bolonia, Loreto, Monte Cassino).

Choć znaczną część drogi pokonywaliśmy autostradami to kiedy tylko można było staraliśmy się zjechać na szlaki mniej uczęszczane. Zdarzało się, że życie korygowało nasze plany i urozmaicało nam podróż. Tak było we wtorek kiedy pożar na autostradzie zatrzymał cały ruch a policja skierowała nas przez niewielkie ale za razem malownicze Tyrolskie, miasteczka.

Był to dla nas długi dzień, 960 km i 16 godzin w siodle. Można by rzec zdobyliśmy sprawność twardziela.  Kiedy dotarliśmy do San Vincenzo było już grubo po dwudziestej trzeciej, szybki prysznic, jeszcze coś ciepłego na ruszt i spanko. Poranek był uroczy, czyste niebo piękne słońce pozwoliły nam szybko zapomnieć o wczorajszym zmęczeniu.”

Udostępnij przez:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kontynuując przeglądanie tej strony, domyślnie akceptujesz użycie ciasteczek tzw. cookies. więcej...

Ustawienia cookie na tej stronie są ustawione domyślnie na "zezwalaj na pliki cookie", aby dać Ci najlepszy sposób przeglądania z możliwych. Jeśli w dalszym ciągu korzystasz z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub klikając na przycisk "Akceptuję", wyrażasz na to zgodę.

Zamknij