Wojtek. Żołnierz bez munduru

Ukazała się nowa książka pt. “Wojtek. Żołnierz bez munduru” autorstwa Elizy Piotrowskiej wydana przez Wydawnictwo Świętego Wojciecha w Poznaniu. “Prawdziwa historia. Z prawdziwym zakończeniem. To książka o wartościach: uczciwości, odwadze, wolności. To książka o uczuciach: przyjaźni, miłości, smutku i złości. To wreszcie książka o dorastaniu. Treści historyczne nie atakują natłokiem informacji, a treści uniwersalne przełożone są na język dziecka i sprowadzone do sytuacji mu bliskich” – czytamy w nocie od wydawcy.

Eliza Piotrowska jest autorka i ilustratorka książek dla dzieci, laureatka licznych nagród literackich, historyk i krytyk sztuki, tłumacz z języka włoskiego, współpracuje z wieloma pismami dla dzieci. Mieszka w Brazylii. Uważa, że największą ozdobą człowieka jest uśmiech.

Wojtek. Żołnierz bez munduru to nie jest bajka. To prawdziwa historia. Z prawdziwym zakończeniem. To książka o wartościach: uczciwości, odwadze, wolności. To książka o uczuciach: przyjaźni, miłości, smutku i złości. To wreszcie książka o dorastaniu. Treści historyczne nie atakują natłokiem informacji, a treści uniwersalne przełożone są na język dziecka i sprowadzone do sytuacji mu bliskich. Dodatkowym walorem tej publikacji są pełne ciepła ilustracje, dalekie od obrazów przepojonych wojenną grozą.Poznaj historię niedźwiedzia, który w czasie wojny towarzyszył polskim żołnierzom z Armii Andersa. Opowiada ją sam Wojtek – ze swojej perspektywy pokazuje nam zarówno żołnierską codzienność, jak i wojenne dzieje Polski i Europy. Wojtek Elizy Piotrowskiej patrzy na świat oczami dziecka, dlatego pytania, które zadaje, i odpowiedzi, których sobie udziela, są proste. Nie spłaszczają one jednak rzeczywistości, nie banalizują jej. Mają za zadanie wprowadzać małego czytelnika, delikatnie i bez natłoku wiedzy, w trudne zagadnienia historyczne.

Wydawnictwo Świętego Wojciecha
Poznań, maj 2017
180 x 210 mm
96 stron
oprawa: twarda

 

Recenzja:

Wspominałam już, że kiedy wyjeżdżałam na Warszawskie Targi Książki, Tosia poprosiła mnie o przywiezienie książek o zwierzętach. Ale takiej książki się nie spodziewała! Nigdy wcześniej nie słyszała o Wojtku, więc kiedy w trakcie rozmowy telefonicznej powiedziałam jej, że mam dla niej książkę o nim, zapytała kto to właściwie był.
Oj, zdziwiła się, kiedy dowiedziała się, że to najprawdziwszy niedźwiedź. Co więcej, ten niedźwiedź nie mieszkał ani w lesie, ani w zoo, on towarzyszył polskim żołnierzom walczącym w czasie II wojny światowej! Dlatego zanim zaczęłyśmy czytać tę książkę szukałyśmy w internecie zdjęć Wojtka. Tosia dokładnie go obejrzała niedźwiedzia z każdej strony, a ja krótko opowiedziałam jej jego historię. Ale dopiero dzięki Elizie Piotrowskiej poznała Wojtka lepiej. Czytałyśmy tę książkę przez kilka wieczorów, raz było wesoło, innym razem smutno, bywało również refleksyjnie.
W pierwszym rozdziale widzimy Wojtka jedynie z tyłu, przed nim są kraty, za nimi stoją ludzie. Łatwo się domyślić, że jesteśmy w zoo (dlaczego tam trafił dowiemy się dopiero na końcu historii).

“Mam na imię Wojtek. Urodziłem się w Iranie, mieszkam w Anglii, ale jestem Polakiem. Lubię dobrze zjeść (najchętniej coś słodkiego), przesiadywać godzinami w wodzie (najchętniej w chłodnym jeziorze) i jeździć samochodem (najchętniej ciężarówką). Lubię szum wiatru, zapach lasu, wieczorną ciszę. I ludzi.”

Już te pierwsze zdania utwierdziły mnie w tym, że będzie to jedna z naszych ulubionych książek, bo jest naprawdę niesamowicie napisana. Czterdzieści krótkich rozdziałów opowiada historię niedźwiedzia, który stał się żołnierzem. Razem z Wojtkiem i żołnierzami Armii Andersa czytelnicy przemierzają Ira, Palestynę, potem z Egiptu docierają do Włoch, gdzie walczą w bitwie pod Monte Cassino. Tu Wojtek wykazuje się niezwykłą siłą i odwagą. Pomagał żołnierzom, dźwigał skrzynie z amunicją, więc ogromny sukces Polaków jest również sukcesem Wojtka. W uznaniu swoich zasług niedźwiedź został awansowany na kaprala. Podróż Wojtka i polskich żołnierzy zakończyła się dopiero w Szkocji, a dokładnie w Edynburgu. Do Polski wrócić nie mogli, ale tata Wojtka (bo tak mówi o nim niedźwiedź, który jest narratorem) bardzo za swoim krajem tęsknił. I o tym właśnie opowiada ta książka o tęsknocie za wolnością, tęsknocie za bliskimi, ale również o wojnie, walce, odwadze, przyjaźni i poświęceniu.
Wiedziałam, że chcę, żeby ta książka trafiła do naszej biblioteczki, ale trochę bałam się, jak Tosia zareaguje na opowieść o wojnie. Na szczęście moje obawy okazały się bezpodstawne. Eliza Piotrowska napisała książkę, od której trudno było nam się oderwać. I choć opowiada ona o czasach niełatwych, pełnych przemocy, strachu i bólu, jest napisana pięknym, poetyckim językiem. Mówi o niezwykłej przyjaźni, która pewnie w normalnych czasach nigdy by się nie zdarzyła. Bo Piotr Prendysz żyłby pewnie spokojnie w bezpiecznej Polsce razem ze swoją rodziną. Nie musiałby opuszczać swojego domu, nie trafiłby do niewoli, nie walczyłby o wolność ojczyzny. Nie znalazłby się w Iraku i nie poznałby Wojtka. Ale wojna wybuchła i świat żyjących wtedy ludzi całkowicie się zmienił. A potem, kiedy wojna się skończyła wszystko zmieniło się po raz drugi i żołnierze, zamiast do swoich rodzin, musieli szukać miejsca do życia w innych krajach, bo Polska w pełni wolna jednak nie była. Eliza Piotrowska w bardzo interesujący sposób wprowadza dzieci w świat polskiej historii. Byłam bardzo zdziwiona jak wiele Tosia z tej książki zapamiętała. I bardzo się cieszę, że ją przeczytałyśmy.

Udostępnij przez:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kontynuując przeglądanie tej strony, domyślnie akceptujesz użycie ciasteczek tzw. cookies. więcej...

Ustawienia cookie na tej stronie są ustawione domyślnie na "zezwalaj na pliki cookie", aby dać Ci najlepszy sposób przeglądania z możliwych. Jeśli w dalszym ciągu korzystasz z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub klikając na przycisk "Akceptuję", wyrażasz na to zgodę.

Zamknij