Rondo Andersa w Prabutach

W sobotę 22 kwietnia 2017 r. córka gen. Władysława Andersa otworzyła w Prabutach w województwie pomorskim Rondo im. Gen. Władysława Andersa. W uroczystości wziął udział jedyny żyjący żołnierz “Armii Andersa” p. Leopold Naradzonek, a także władze samorządowe Prabut na czele z burmistrzem Markiem Szulcem i inicjatorem nadania imienia rondu – prabucki radny Stanisław Anders, wojewoda pomorski – Dariusz Drelich, miejscowi parlamentarzyści, przedstawiciele wojska, kombatantów, policji i harcerzy oraz licznie zebrani mieszkańcy Prabut. Poniżej relacja Andrzeja Ochala z uroczystości otwarcia ronda z miejscowego portalu prabuciak.pl:

Planując przedwczoraj artykuł o nadaniu imienia Ronda Generała Władysława Andersa, miałem w planie dać upust swojej złości. Na fatalną promocję wydarzenia (raptem kilka plakatów na mieście, w piątek sam dokleiłem kolejne 80, poza tym żadnej wzmianki na stronie Urzędu), na brak większego wsparcia urzędowego dla tego przedsięwzięcia…

Wczoraj wszystko to zeszło jednak na dalszy plan. Uroczystość na rondzie wypadła bowiem znakomicie i pozwolę sobie stwierdzić, że była jedną z najsympatyczniejszych spośród tych na których kiedykolwiek byłem. Gratuluję Tadeuszowi Andersowi pomysłu i jego realizacji!

Uroczystość na rondzie miała trwać  5 minut, a wyszło chyba z pół godziny. Bo było tak przyjemnie. Uznanie dla policjantów zabezpieczających wydarzenie, za trwanie na posterunku z uśmiechem na twarzach. Później przenieśliśmy się w niemal równym liczbowo gronie do Domu Kultury, na konferencję poświęconą osobie generała Andersa oraz jego żołnierzy. Było równie udanie i miło, z naprawdę wyjątkową atmosferą..

Trzeba podziękować mieszkańcom Prabut (i nie tylko!) za liczne stawiennictwo, zarówno na rondzie jak i na konferencji w Domu Kultury. Kto był, raczej nie żałuje. Pokazaliśmy, że jednak potrafimy w czymś wspólnie uczestniczyć, że nie trzeba „naganiać” uniwersytetu III wieku, aby osiągnąć dobrą frekwencję na takim wydarzeniu. Nie jest też w Prabutach szczególnie trudne wyczarowanie dobrego klimatu na takiej imprezie.

Trzeba podziękować burmistrzowi za uczestnictwo, mimo wcześniejszych „okoliczności” związanych z rondem. Oraz za ciepłe poprowadzenie uroczystości. Zwłaszcza za bardzo ważne słowa: „W takiej chwili nie jest istotne jakie mamy poglądy polityczne, bo w takiej chwili wszyscy należymy do partii o nazwie Polska”. Wczorajszy dzień pokazał, że pewne sprawy są ponad innymi. Oby jeszcze więcej osób to rozumiało.

Nobilitujący dla Prabut był przyjazd pani minister Anny Marii Anders, córki patrona ronda. Przyjechał także wojewoda pomorski, oraz parlamentarzyści (niestety zabrakło tych kwidzyńskich), był pracownik Instytutu Pamięci Narodowej, byli proboszczowie i księża, była nawet telewizja TVN.

Wszyscy wyżej wymienieni nie pogniewają się chyba, jeżeli napiszę, że bohaterem uroczystości był jednak kto inny. Choć na pewno odżegnywałby się od słowa bohater.

Nie przyjechał elegancką limuzyną, nie miał na sobie drogiego garnituru. Stał z boku, z uśmiechem na ustach i wypisaną na twarzy pogodą ducha. Widać było jednak, że był wzruszony. Leopold Naradzonek, mieszkający nieopodal, na Kolonii. Rocznik 1924. Podkomendny generała Andersa i uczestnik bitwy o Monte Cassino. Mamy takiego mieszkańca Prabut. Żywy pomnik tamtych wydarzeń. Dzięki jego obecności, uroczystość nabrała nieoczekiwanie zupełnie innego wymiaru. Wzruszająca była rozmowa pana Leopolda z córką generała, przejmująca choć krótka była jego wypowiedź na konferencji. Jedno zwłaszcza zdanie zapadło wszystkim w pamięci: „O wojnie Wam mówić nie będę. Nie ma o czym…”

Tyle lat trzeba było, aby Prabuty oddały należne uznanie dla pana Leopolda Naradzonka. Przez tyle lat żył skromnie na Kolonii, wspominając o swojej przeszłości tylko nielicznym. Dziękuję Włodzimierzowi Wiśniewskiemu za informację o panu Leopoldzie, gdyby nie to, pewnie do dziś byśmy o nim nie wiedzieli. I otworzylibyśmy to rondo bez obecności człowieka, którego udział  był tam wskazany przede wszystkim. Stać u jego boku w tym dniu, było dla mnie jednym z największych zaszczytów i wzruszeń, jakie kiedykolwiek przeżyłem.

Choćby dlatego, warto było nadać takie imię temu rondu. Sobota 22 kwietnia 2017 roku, była naprawdę wspaniałym dniem dla Prabut. Dziękuję i gratuluję wszystkim jeszcze raz.

 

Udostępnij przez:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kontynuując przeglądanie tej strony, domyślnie akceptujesz użycie ciasteczek tzw. cookies. więcej...

Ustawienia cookie na tej stronie są ustawione domyślnie na "zezwalaj na pliki cookie", aby dać Ci najlepszy sposób przeglądania z możliwych. Jeśli w dalszym ciągu korzystasz z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub klikając na przycisk "Akceptuję", wyrażasz na to zgodę.

Zamknij