Ul. Gen. W. Andersa w Gdańsku

Dziś w Gdańsku uroczyście otwarto (22.11.19) ulicę gen. Władysława Andersa przy stacji Jasień PKM. „Jestem przekonany, że niejeden z byłych żołnierzy gen. Władysława Andersa, wspierając się o laskę, czy wnuka lub prawnuka stanie w tym miejscu i salutując odda hołd swojemu dowódcy” – mówił obecny na odsłonięciu major Edmund Popieliński z Armii Andersa. „Nadając tej ulicy imię generała Władysława Andersa, pragniemy oddać cześć jemu i wszystkim bohaterom walczącym o wolność i niepodległość Polski. Ufamy, że wartości, o które walczył generał i jego żołnierze, będą mocnym tworzywem dla kształtowania postaw w życiu naszym i przyszłych pokoleń” – mówił z kolei JE Ks. Abp Sławoj Leszek Głódź.

Ulica Gen. Władysława Andersa powstała przy stacji Jasień PKM. Jednogłośną decyzję o tym podjęli gdańscy radni 29 sierpnia br. Interpelacje w tej sprawie składali radni Romuald Plewa z Prawa i Sprawiedliwości oraz Andrzej Kowalczys z Koalicji Obywatelskiej . O działania wnioskowali do nich członkowie Zarządu Wojewódzkiego w Gdańsku Ogólnokrajowego Stowarzyszenia Kombatantów Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. W uroczystości wzięli udział także inni samorządowcy. Głos zabrali przedstawiciele środowisk kombatanckich:

„W imieniu Stowarzyszenia, członków ich rodzin i sympatyków, wyrażam serdeczne podziękowanie osobom i instytucjom, dzięki którym odbywa się dzisiejsza uroczystość. Bardzo długo czekaliśmy na nią. Na pewno nie powinniśmy na nią czekać przez 30 lat od pamiętnego czerwca 1989 roku, ale cieszmy się, że się doczekaliśmy. Postać gen. Władysława Andersa, patrioty i męża stanu, jest znana nie tylko w Polsce. Cudem uniknął śmierci w Katyniu. W czasie kampanii wrześniowej dowodził garnizonem Baranowicze, następnie był dowódcą operacyjnym kawalerii. W lutym 1940 roku przewieziony został do więzienia w Moskwie. Odmówił wstąpienia do Armii Czerwonej. Schorowany, wycieńczony, ale z entuzjamem, przystąpił do tworzenia dywizji polskiej na terenie Związku Radzieckiego. Widzimy wielkie serce generała! Wraz z wojskiem teren tej nieludzkiej ziemi opuszczają kobiety, dzieci, starcy, aby wracać. Epizod walk żołnierzy II Korpusu jest powszechnie znany. Stanowią za wzór bohaterstwa. Jestem przekonany, że niejeden z byłych żołnierzy gen. Władysława Andersa, wspierając się o laskę, czy wnuka lub prawnuka stanie w tym miejscu i salutując odda hołd swojemu dowódcy” – mówił mjr w st. spocz. Edmund Popieliński, prezes Zarządu Wojewódzkiego Ogólnokrajowego Stowarzyszenia Kombatantów Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.

„Jestem jednym z niewielu żyjących żołnierzy II Korpusu Wojska Polskiego, służyłem pod dowództwem gen. Andersa. Spotkałem się z gen. Andersem w centrum wyszkolenia armii. Byłem na kursie specjalistycznym związanym z przygotowaniem do pracy jako mechanik pojazdów. Cały garnizon zebrał się na boisku, pan generał zrobił przegląd oddziałów przechodząc spokojnym krokiem, patrzył każdemu z nas w oczy. Było to przeżycie niesamowite, bo mogłem zobaczyć dowódcę, który otoczony był już chwałą. Pan gen. Anders był człowiekiem bardzo starającym się o żołnierza. Potrafił zdobyć sobie serce żołnierzy. Jego przemówienia były pełne empatii i szacunku dla nas. Pochwalił żołnierzy za ich bohaterstwo, za ich zaangażowanie, za ich ofiarność. Myśmy wszyscy go nadzwyczaj szanowali” – mówił kpt. w st. spoczynku Henryk Bajduszewski, żołnierz II Korpusu Polskiego oraz Prezes Kolegium ds. Dziedzictwa Kulturowo-Historycznego przy Marszałku Województwa Pomorskiego.

Następnie kombatanci wraz prezydent Gdańska odsłonili tablicę z nową nazwą ulicy razem z kombatantami. Po odsłonięciu metropolita gdański, JE Ks. Abp Sławoj Leszek Głódź powiedział „Miejsce jest godne i piękne, też wzgórze, może nie takie jak Monte Cassino, ale piękne”. Następnie odmówił modlitwę w intencji poległych żołnierzy z Armii Andersa oraz powiedział:

„Wielokrotnie stawałem na Monte Cassino, ale dziś nasze myśli biegną też do Bari, do Bolonii, na szlak II Korpusu gen. Andersa, na szlak zbroczony krwią – mówił hierarcha. – Na Monte Cassino spoczywa gen. Anders, ale nie sposób nie wspomnieć małżonki gen. Andersa Ireny, która po raz pierwszy przyjechała do Polski w 1993 roku na poświęcenie sztandaru Liceum Ogólnokształcącego im. gen. Andersa w Katedrze Polowej Wojska Polskiego”.

List z podziękowaniami do prezydent Gdańska wystosowała córka generała, Anna Maria Anders, ambasador RP we Włoszech, która podziękowała za gest również w trakcie samej uroczystości za pośrednictwem Twittera.

„Dziękuję… że postanowiliście… uczcić pamięć mojego Ojca nadając jego imię jednej z gdańskich ulic. W ten sposób Gdańsk, miasto-symbol oporu przeciw nazizmowi, walki o polskość i o niepodległość, odda hołd Generałowi Andersowi i jego żołnierzom, przypominając, że to z ich ofiary zrodziła się dzisiejsza wolna Europa” – napisała w liście do uczestników uroczystości córka patrona ulicy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kontynuując przeglądanie tej strony, domyślnie akceptujesz użycie ciasteczek tzw. cookies. więcej...

Ustawienia cookie na tej stronie są ustawione domyślnie na "zezwalaj na pliki cookie", aby dać Ci najlepszy sposób przeglądania z możliwych. Jeśli w dalszym ciągu korzystasz z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub klikając na przycisk "Akceptuję", wyrażasz na to zgodę.

Zamknij