75. rocznica zdobycia Monte Cassino

„Dajemy wielkie świadectwo miłości wobec tych, którzy oddali życie za ojczyznę i wielkiego szacunku, jakim ta ojczyzna darzy ich ofiarę i bohaterstwo” – powiedział prezydent Andrzej Duda, który wziął udział w uroczystych obchodach 75. rocznicy bitwy o Monte Cassino. Centralne uroczystości 75. rocznicy bitwy pod Monte Cassino rozpoczęły się o godz. 17. polową mszą świętą na Polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino, koncelebrowaną pod przewodnictwem biskupa polowego Wojska Polskiego generała Józefa Guzdka. Oprócz prezydentów Polski i Włoch, w obchodach uczestniczą m.in.: szef MON Mariusz Błaszczak, senator PiS i córka Władysława Andersa minister Anna Maria Anders, szef BBN Paweł Soloch, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Rajmund Andrzejczak, minister Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, szef MSWiA Joachim Brudziński, szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska, prezydenccy ministrowie: Krzysztof Szczerski, Andrzej Dera, Wojciech Kolarski, posłanka PiS Małgorzata Gosiewska.

„To jest niesamowite miejsce. Ten kawałek ziemi, tutaj we Włoszech, tak bardzo polskiej. Ten cmentarz, na widok którego ściskają się serca, które zna każdy Polak. Te groby, bohaterów tamtej bitwy, którzy szli przez ziemie włoską, ale chcieli iść z ziemi włoskiej do polskiej (…) ale nie dotarli do niej. Zostali tutaj na tej ziemi, na tym cmentarzu, bo ona ich litościwie przytuliła – mówił prezydent Andrzej Duda.
Andrzej Duda podziękował harcerzom za udział w uroczystości. – Dziękuję, że dajemy tak wielkie świadectwo miłości do tych, którzy oddali życie za ojczyznę i wielkiego szacunku, jakim ta ojczyzna (…) ich darzy, ich ofiarę, ich bohaterstwo. Z całego serca wam za to dziękuje – powiedział polski prezydent.

Dodał, że to między innymi dzięki zwycięstwu na Monte Cassino, Polska jest wolna, a dziś jest też członkiem Unii Europejskiej oraz NATO.
– To właśnie dzięki także tamtej lekcji stworzono Unię Europejską, której państwa mają współpracować ze sobą blisko a narody bywać u siebie, odwiedzać się nawzajem i współtworzyć dobrobyt. I to się dzieje, bo tamta wojna, tamta bitwa, zwycięska dla nas Polaków, ale okupiona krwią, była dla Europy i świata wielką lekcją – nigdy więcej wojny – apelował Andrzej Duda.

Prezydent Włoch Sergio Mattarella powiedział zaś, że Monte Cassino i wszystkie inne miejsca, gdzie walczono o wolność, są i będą źródłem pamięci i inspiracji, aby budować pokój i dobrobyt w przyszłości. Mattarella powiedział, że Monte Cassino to „świątynia pamięci naszych narodów” – polskiego i włoskiego.

„Pamięć ta została uwieczniona w słowach wyrytych na stelli wzniesionej na wzgórzu 593. Za wolność naszą i waszą, my żołnierze polscy oddaliśmy Bogu ducha, ciało – ziemi włoskiej, a serce – Polsce. W głębokim znaczeniu tego zdania zawarta jest istota przyjaźni łączącej Polskę i Włoch (…) Ci, którzy walczyli i polegli zrobili to, aby wyzwolić Italię spod władzy faszyzmu, aby możliwe było powstanie nowej Europy i aby po zburzeniu zbyt długo dzielących nas barier – nasze narody mogły czuć się bliskie, tak jak ma to miejsce dziś, wreszcie w wolnej od przemocy, konfliktów i ucisku dyktatur Europie” – powiedział prezydent Włoch Mattarella. Zwracając się do weteranów walk o Monte Cassino, powiedział że przyczynili się oni do budowy pokojowej i demokratycznej Europy, w której obywatele mają swobodę działania.

W trakcie uroczystości ppłk. Wojciech Narębski, założyciel Fundacji Wspólnota Andersa – weteran 2. Korpusu Polskiego, nazywany „Dużym Wojtkiem” odczytał odezwę do młodych przygotowaną przez weteranów 2. Korpusu Polskiego. „Musicie zachować w pamięci dla przyszłych pokoleń prawdę o bitwie o Monte Cassino, prawdę o naszym poświęceniu, o konaniu naszych kolegów, o desperacji, z jaką pokonywaliśmy terenowe przeszkody w morderczym ogniu nieprzyjaciela. To wszystko tkwi głęboko w naszych sercach, ale chcemy mieć pewność, że gdy ostatni z nas opuści ziemski padół, pozostaną następcy, którzy będą o tym pamiętać, że nawiedzą groby naszych kolegów i złożą Im hołd” – głosi odezwa.

Córka generała Władysława Andersa, Anna Maria Anders mówiła, że jej ojciec miał dwa marzenia – by Polska była wolna oraz by polski żołnierz był sławny na całym świecie, a cały świat dowiedział się o dokonaniach Polaków podczas wojny. – Wydaje mi się, że oba marzenia się dzisiaj spełniły” – stwierdziła. „Niech żyje Polska, niech żyją Włochy, niech żyje przyjaźń pomiędzy Polską a Włochami – dodała.

Minister Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych zwracał uwagę, że na wielu grobach można zobaczyć zdjęcia poległych w bitwie o Monte Cassino. „To akcja, którą rozpoczęliśmy w tym roku. Chcemy przywrócić i przypomnieć ich twarze. Odnajdujemy w archiwach i za pośrednictwem rodzin zdjęcia wspaniałych bohaterów. Chcemy, aby w najbliższych miesiącach fotografia każdego z pochowanych, poległych tutaj była umiejscowiona na jego grobie” – zapowiedział.
– Europo swoją wolność zawdzięczasz polskiemu żołnierzowi. Nigdy o tym nie zapomnij. Chwała bohaterom! – oświadczył Kasprzyk.
„Za zdobycie tego wzgórza zapłacili bardzo wysoką cenę”

Wcześniej biskup polowy Wojska Polskiego generał Józef Guzdek przypominał w homilii szlak bojowy 2. Korpusu Polskiego, który w maju 1944 roku pod dowództwem gen. Władysława Andersa stoczył zwycięską bitwę o Monte Cassino. – Dokładnie przed 75 laty zatknęli biało-czerwoną flagę na ruinach benedyktyńskiego klasztoru – mówił.
– Za zdobycie tego wzgórza zapłacili bardzo wysoką cenę. Około tysiąca z nich poległo na polu walki i prawie 3 tys. zostało rannych. Tamtej wiosny czerwień maków na wzgórzu Monte Cassino stała się bardziej intensywna, gdyż, jak mówią słowa znanej pieśni, piły one polską krew – podkreślił biskup. Ale – jak zaznaczył – warto było przelewać krew, odnosić rany i składać swoje życie na ołtarzu wolności. – Usychające i niszczone przez totalitaryzm niemiecki i sowiecki drzewo chrześcijańskiego kontynentu, zasadzone w tym miejscu przez św. Benedykta z Nursji, zostało podlane życiodajną krwią polskiego żołnierza. Z tej ofiary rodziła się Europa wolna, pełna szacunku dla każdego człowieka, powracająca do swych chrześcijańskich korzeni – mówił.

– Jesteśmy na tym wojennym cmentarzu, aby na nowo odkryć, że dorodne ziarna wsiane w skalistą glebę pod lazurowym niebem Italii, choć obumarły, wydały obfity plon wolności. To była śmierć +ku przyszłości+. Ofiara życia polskiego żołnierza miała sens. I nie poszła na marne. Tę prawdę należy przekazywać kolejnym pokoleniom. Był tego świadomy przed 50 laty gen. Władysław Anders, gdy przekazywał młodzieży polskiej z całego świata tradycje walki o wolność – mówił gen. Guzdek.

Biskup ocenił, że także dziś trzeba uczyć polską młodzież wierności wartościom, za które nasi ojcowie przelewali krew i oddawali swoje życie. – Nadal potrzebna jest ofiarna służba Rzeczpospolitej i wiara w sens pokonywania wszelkich przeciwności, które mogą zagrozić niepodległości Ojczyzny – ocenił. – Niech więc polscy żołnierze oraz harcerze i skauci tak licznie obecni na cmentarzu wojennym pod Monte Cassino, przejmą dziś odpowiedzialność za wolność od pokolenia, które walczyło w czasie II wojny światowej – apelował.

Gen. Guzdek podkreślił, że wszyscy chcemy żyć i pracować dla Polski, a jeśli zajdzie taka potrzeba, za przykładem naszych ojców, staniemy w obronie wolności naszej ojczyzny, gotowi przelewać krew i ofiarować swoje życie. – Wierzymy jednak – i o to się modlimy – że pokój jest możliwy. Pragniemy pokoju. Chcemy we współpracy z wolnymi narodami Europy służyć sprawie pokoju – dodał.

Po zakończeniu głównych uroczystości, Andrzej Duda wraz z małżonką odwiedzi opactwo benedyktynów, założone przez św. Benedykta, uważanego za pierwszego patrona Europy, o które toczyły się zacięte walki w 1944 r., a następnie spotka się z weteranami i Polonią.

***

Masyw Monte Cassino, wraz ze znajdującym się na wzgórzu klasztorem benedyktynów, był w czasie II wojny światowej kluczową niemiecką pozycją obronną na tzw. linii Gustawa, mającą uniemożliwić aliantom zdobycie Rzymu. 18 maja 1944 r. po niezwykle zaciętych walkach zdobył je 2. Korpus Polski dowodzony przez gen. Władysława Andersa. W bitwie zginęło 923 polskich żołnierzy, 2931 zostało rannych, a 345 uznano za zaginionych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kontynuując przeglądanie tej strony, domyślnie akceptujesz użycie ciasteczek tzw. cookies. więcej...

Ustawienia cookie na tej stronie są ustawione domyślnie na "zezwalaj na pliki cookie", aby dać Ci najlepszy sposób przeglądania z możliwych. Jeśli w dalszym ciągu korzystasz z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub klikając na przycisk "Akceptuję", wyrażasz na to zgodę.

Zamknij